-Hej jestem Vicky a to Rose.
-Hej ja jestem Madison, ale mówcie mi Madi, a to Kelsi.
-Miło was poznać.
Chwile rozmawiałyśmy i dziewczyny wprowadziły nas. One są już tu któryś rok, więc wiedzą jak co wygląda. Poopowiadały nam i bez pukania wpadli chłopcy.
-A was co mama nie nauczyła pukać? -spytałam
-Sory. Ale ja tam nie wytrzymam w tym pokoju. -odparł Josh
Przedstawiłam ich i chłopaki usiedli na moim łóżku.
-To co się dzieje? -spytałam.
-Mamy pokój ze spoko gościem Michaelem, ale jako czwarty jest Justin. No jak go tam zobaczyłem to myślałem, że pierdolnę. -powiedział prawie jednym tchem Josh
-Ale Josh spokojnie. Dacie radę.
-Tak jeśli on się wyniesie.
Przez 30 minut dramatyzowali, ale ogarneliśmy się wszyscy i poszliśmy na obiad. Tam dowiedzieliśmy się, że około 20 ma być ognisko zapoznawcze. Po zjedzeniu dziewczyny oprowadziły nas po obozie. A właśnie nie powiedziałam wam co to za obóz. Otóż jest to obóz muzyczny i sportowy w jednym miejscu. Przyjechałam tu ze względu na to, że lubię ćwiczyć i zajęcia sportowe a dodatkowo chce się nauczyć grać na gitarze oraz perkusji. To takie moje skryte marzenie. Wieczorem przebraliśmy się ja i Rosie i wyszliśmy na miejsce. Tam na jednej ławce siedział Josh z Noahem i Michealem. Podeszłyśmy, żeby się przedstawić.
-Mówcie mi Mike.
-Miło poznać. Ja jestem Rosie a to Vicky.
Przy ognisku siedzieliśmy prawie do 24, ale poznaliśmy bardzo dużo osób. Kolejnego dnia taki bardzień zapoznawczy, ale już byliśmy podzieleni. Zajęcia sportowe mam ze swoimi przyjaciółmi, ale zajęcia z perkusji sama. Znaczy znam kilka osób po wczorajszym ognisku. Dzisiaj już jest 3 dzień obozu, wczoraj rozmawiałam chwilę z tatą. A dzisiaj od rana mam zajęcia w wodzie, znaczy mamy zajęcia z windsurfingu. Ubrana w kostium kąpielowy i ze związanymi włosami wyszłam z domku, bo dziewczyny jeszcze szykowały sie. Podobno mamy młodego i przystojnego instruktora i dla niego tak się szykują. Usiadłam na ławce i czekałam na resztę. Gdy już zebrała się cała grupa to instruktor zaczął nam mówić teorie. Dopiero później weszliśmy do wody. Co chwila ktoś lądował w wodzie, ale Amanda nie chciała zamoczyć włosów ani makijażu. Ja bawiłam się świetnie. Po obiedzie poszłam na zajęcia z perkusji. Bardzo fajna zabawa. Przy kolacji kierowniczka zabrała głos
-Moi drodzy jutro w ramach dnia przerwy jedziemy na małą wycieczkę rowerową. Śniadanie jest o 7.30 a 8.15 spotykamy się przed stołówka. Dzisiaj po kolacji zapraszam wszystkim do wyboru roweru dla siebie.
Bardzo podoba mi się ten obóz, tutaj jest super. Dzisiaj do naszego domku przyszli chłopcy, siedzieliśmy u nas do późna. Rano obudziłam się wcześnie, odbyłam poranne czynności i ubrałam się.(tylko założyłam rai bany) Po wyjściu z łazienki obudziłam dziewczyny a sama spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy do plecaczka. Przy śniadaniu kierowniczka powiedziała swoje zasady, ale sądzę, że ich nikt nie będzie przestrzegał. Jeszcze dostaliśmy prowiant i wyruszyliśmy z instruktorami. Jakoś w połowie drogi wszyscy zatrzymaliśmy się i jeden z instruktorów powiedział:
-No to macie teraz czas wolny, nie zgubcie się. Macie jeździć dwójkami i widzimy się wszyscy o 19 na terenie obozu.
Fajne podejście, oni pewnie teraz pojadą gdzieś pić a my mamy się zająć sobą. Razem z dziewczynami znaleźliśmy polanę i tam zaczęłyśmy się opalać. Kiedy dołączyli do nas chłopaki to zaczęliśmy się wygłupiać. Później razem z Joshem jeździliśmy po tym lesie i wygłupialiśmy się. Już prawie na miejscu potknęłam się o kamień i wywaliłam. Pościerałam się i bolało mnie kolano.
-Boże, Vicky nic ci nie jest?
-Nie wzywaj Boga, bo on nie jest potrzebny. Ale nic mi nie jest.
Podniosłam się i już pieszo wróciliśmy do obozu. Josh oddał nasze rowery a mnie zaciągnął do pielęgniarki. Ta opatrzyła moje zadrapania i wróciłam do domku. Tam przebrałam się i zjedliśmy kolację. Wieczorkiem siedzieliśmy na plaży. Kolejnego dnia mieliśmy cały dzień mieć zajęcia sportowe, powiedziałam instruktorom o swoim kolanie i pozwolili mi siedzieć na ławce. Wieczorem jak siedziałam sama na ławce to zaskoczył mnie...
Nowe postaci:
Madison
Kelsi
Drugi też chyba nudny. Myślę, że coś rozkręcę.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz